Na wojnie teoretycznie łatwo jest wskazać wroga. To ten, który do nas strzela, ten, do którego my strzelamy. Czasem jednak rzeczywistość przestaje być czarno-biała, “źli” stają się dobrzy i odwrotnie. Po latach widać to znacznie lepiej.
Pan Zbigniew Olejnik ma dziś 77 lat. Kiedy zbliża się wrzesień, często wraca myślą do tamtego, wrześniowego dnia 1944 roku, gdy jako czternastoletni chłopiec został zabrany z rodzinnego domu do kopania okopów. Jego ojciec, Kazimierz, walczył w Powstaniu, on sam z matką i młodszym rodzeństwem mieszkał w Choszczówce – podwarszawskiej miejscowości, leżącej na północ od miasta, po praskiej stronie Wisły, tuż na skraju ciągnących się do Legionowa lasów. (more…)